+Dodaj ogłoszenie

Kask w mieście – hit czy kit?

Kask w mieście – hit czy kit?

Jazda w kasku ma zarówno wielu zwolenników, jak i przeciwników. My, jako organizatorzy akcji „Lepiej w kasku”, zdecydowanie należymy do tych pierwszych.  Promując chronienie głowy często słyszymy jednak, że „w starciu z ciężarówką to i tak niewiele pomoże”, „kask działa jak amulet, rowerzysta w kasku czuje się bezkarny”, „większość ludzi jeździ w źle dobranych kaskach, które nic nie zmieniają” czy „na trasach MTB to ma sens, ale w mieście – żadnego”. Dziś postaramy się rozprawić z najpopularniejszymi  argumentami przeciwników kasków.

#1

Kask nic nie da, jeśli zderzysz się z ciężarówką

Nie da się ukryć, że podczas zderzenia z samochodem ciężarowym, rowerzysta zwykle stoi na przegranej pozycji. Mocne uderzenie może spowodować rozległe obrażenia, które sprawią, że wypadek, niezależnie od wykorzystywanych ochraniaczy, w znacznym stopniu odbije się na zdrowiu kierowcy jednośladu. Nigdy jednak nie wiemy, w jaki sposób upadniemy. Warto zadbać więc, by przynajmniej głowa była odpowiednio chroniona w tej niebezpiecznej sytuacji. Dodatkowo, zderzenie z samochodem ciężarowym,  czy też z samochodem w ogóle, to tylko jedne z możliwych zdarzeń drogowych. W przypadku tych mniej poważnych, kask doskonale spełni swoje zadanie.


#2

Rowerzysta w kasku nie dba o bezpieczeństwo

Zachowanie rowerzysty na drodze nie zależy od kasku lub jego braku, ale od ogólnej wiedzy, odpowiedzialności, doświadczenia i podejścia do poruszania się w ruchu drogowym. Stwierdzenie, że kask stanowi  w oczach rowerzysty „amulet nieśmiertelności” jest sporym nadużyciem. Czy nie powinniśmy raczej założyć, że kierowca jednośladu, który wkłada kask, jest bardziej świadomy czyhających na niego zagrożeń, a co za tym idzie – bardziej ostrożny na drodze?


#3 

Źle dobrany kask nie chroni przed urazem

To 100% prawdy – nieodpowiednio dopasowany czy niewłaściwie zapięty kask nie spełnia swojej funkcji. Niestety, tę prawidłowość możemy odnieść do wielu przedmiotów, które w założeniu mają gwarantować bezpieczeństwo. Niewyregulowane pasy w aucie czy słaby jakościowo fotelik samochodowy także nie stanowią zabezpieczenia przez sam fakt swojego istnienia! Zamiast jednak negować potrzebę korzystania z kasków w ogóle, warto postawić na edukację w tym temacie. Przede wszystkim kask najlepiej dobierać i kupować pod okiem profesjonalisty, który właściwie doradzi i poinstruuje. Warto też stawiać na dobre jakościowo rozwiązania. Systemy ARS, Autofit, ATS czy TS+, stosowane w ich kaskach sprawiają, że odpowiednie dopasowanie kasku do głowy staje się o wiele łatwiejsze.


#4

Kask w mieście jest niepotrzebny

Nikłe jest prawdopodobieństwo, że jadąc po mieście uderzymy głową w wystającą gałąź lub niespodziewanie najedziemy na korzeń, który spowoduje upadek. Nie ulega jednak wątpliwości, że poruszanie się po mieście nie jest w pełni bezpieczne, więc kask zawsze może się przydać. Zderzenie z innym rowerzystą, dziura w nawierzchni czy wysoki krawężnik, na który nie jesteśmy przygotowani, także może sprawić, że korzystanie z kasku w mieście okaże się w pełni uzasadnione.


#5

W kasku jest niewygodnie i gorąco

Historia kasków jest naprawdę długa, a ich pierwotne wersje przypominały raczej sztywne czapki ze skóry. Ówczesna jazda w kasku z pewnością była niewygodna. Dziś dostępne kaski są zupełnie inne – lekkie, ergonomiczne i zapewniające doskonałą wentylację. Dobry jakościowo kask jest w stanie zapewnić rowerzyście maksymalny komfort, przy jednoczesnej dbałości o bezpieczeństwo. Zamiast skreślać kask w ogóle przez nieprzyjemne doświadczenia, może warto wziąć pod uwagę bardziej przemyślany wybór nakrycia głowy?




Biuro obsługi klienta

Masz problem z funkcjonowaniem serwisu? Odezwij się do nas. Pomożemy!
574 140 550